WITAM NA MOIM BLOGU!!

Witam wszystkich na moim blogu! Blog jest o moim magicznym życiu. Każda histora ma dużą nute prawdy! Blog powstał dzięki histori mego życia oraz Jin Lin(dowiecie się kto to czytając bloga),Emmie,Miley,Corneli,Tamarze i W.I.T.C.H. mam nadzieję, że blog sie podoba mimo błędów ortograficznych. Zapraszam do obserwowania,komentowania i czytania bloga-bez tych 3 rzeczy blog nie bedzie kontynuowany i być może zostanie usuniety!!! A więc jeżeli chcecie czytać jeszcze, dajcie komentarz do nowego postu,obserwujcie i czytajcie bloga! A więc jeszcze raz zapraszam do komentowania,obserwowania i czytania bloga! Will

15 sierpnia 2010

14

A jeżeli to o mnie??
Jeżeli Fobos jest we mnie zakochany?!
nie...to nie możliwe...

Nazajutrz..

Hmm..dostałam wiadomość od Jin Lin!
,,FOBOS CIE KOCHA!!!MOŻEMY MIEĆ PRZEWAGE,JEŻELI UDA CI SIE GO NAMÓWIĆ NA WSPÓŁPRACĘ Z NAMI!!!''
ona chce go poprostu wykorzystać,żeby pokonać Nerissę-nową złą postać,która tagże chce zawłądnąć nad światem! A co najgorsze-była strazniczką!!!I tu jest problem!

Treść rozmowy z Jin Lin:
Jin Lin: FOBOS CIE KOCHA!!!MOŻEMY MIEĆ PRZEWAGE,JEŻELI UDA CI SIE GO NAMÓWIĆ NA WSPÓŁPRACĘ Z NAMI
Will: Nie ma mowy, abym go wykorzystała!!!
Jin Lin: MUSISZ!BĘDZIEMY MIAŁY PRZEWAGE!!!!Nie wolno ci sie mi sprzeciwić!

treść rozmowy z Emmą:

Will: słyszałaś o tym??
Em: tak..
Will: I wiesz,że Jin Lin chce go wykorzystać?
Em: niestety wiem-ale chociarz go nie lubię, i tak nie będe wykorzystywała ludzi!Nie ma mowy!
Will: Ja też!Dzieki za zrozuminie!
Em: nie ma sprawy!

Treść rozmowy z Miley:
Will: Już wiesz?
Mi: tak! Nie wykorzystamy go! Chociarz mam ochote go zabić itd, ale nie ma mowy!
Will: Dzieki!
Mi: nie ma sprawy;)

Treść rozmowy z Cornelią:
Will:Wiesz??
Corny: Pewnie,że wiem!I wiem cos jeszcze!
Will: co??
Corny: Jin Lin CHYBA przeszła na złą strone....
Will: to pewnie plotka!nie możliwe!
Corny:Możliwe, że plotka,ale moim zdaniem to prawda,bo słyszałam to od samej wyroczni-akuratnie miałąm trening.
Will:0_0!!!
Corny: nooo....napisze do reszty strażniczek-spotykamy sie dzisiaj po obiedzie(tak o 13.00) przy mostku.
Will:OKEY!!!

No i tak zaczoł się bunt..
Polecieliśmy tez do wyroczni,i to była prawda!!!
Nieee...!!!
A co z Fobosem?
Gdy doszłam do jego celi siedział smutny,zamyślony..
-Hej..-powiedziałam
-Witaj.
Strasznie głupio było mi z nim gadać..tak naprawde,to i ja coś do niego czułam..i to nawet nie nienawiść, nie litość....
-Już wiem,że to o mnie.
-Czytasz też w myślach..nie pomyślałem o tym..-i tu lekko sie uśmiechnoł.
Skierowałam ręke s trone celi, i kraty znikły.
-Wypuszczamy cie...ale pod warunkiem, że nam w czymś pomozesz..
-Nie ma sprawy.
-I..oddajemy Ci moce...niektóre...nie wszytskie!
-Ehmehemm-wyciągnoł się,jakby przed chwilą spał.
Zmienił stój na czarny t-shirt i ciemne spodnie-jeansy i buty podobne do glanów.
Teraz wyglądał tak jakoś inaczej....tak normalnie..tak..
-I jak?-spytał mnie wyciągając z myśli.
-Wsp..okey.
Uśmiechnoł sie lekko,a ja to odwzajemniłam.

W mieście, na Ziemi w mojej piwnicy-mam dużą piwnice-tam zawsze organizujemy zbiórki strażniczek.
-Jak widze, nie macie ostatniej strażniczki ognia, tak Will?-spytał sie Fobos.
-Tak,prawda-ale to nie długo.mam wrażenie,że za niedługo sie pojawi.
-Dobrze.A teraz mój Will,jaki masz plan.-powiedziała Miley.
-Właśnie..musze pomalowac paznokcie..-szepneła Cornelia.
-okey...No to:
Ja i Emma zablokujemy ją od prawej i lewej.Miley zabierze jej pieczęć..
-Ehm..super.ale jak ją znajdziemy-wtrąciła Corny.
-To nie problem-serce kondrakaru ją znajdzie!-odpowiedziałam.
-no tak...kontynuuj..
-no to jak mówiłam...Miley zabierze jej pieczeć,poczym ja ją od ciebie wezme i wciągne moc pieczęci Nerissy, do serca kondrakaru!-tak będzie słaba,ze sie podda.
Tutaj głównym bohaterem bedzie Fobos,ponieważ on ma tagże pieczeć!Zajmie ją na początku,a potem my wejdziemy! Nerissa nasz wyczuwa i wie gdzie chodzimy na treningi-będzie koo mostku!
-Ok!-wszyscy na raz odpowiedzieli...

Dzień później:

nadszedł dzień bitwy!
Wszyscy znaleźli się koło mostku.tak jak w planie,wszystcy ustawili sie na pozycje.
Bitwa trwała dosyć długo.Nerissa ma dużą moc...
Gdy już miałam zabrać jej pieczęć,odepchneła mnie i zaczeła we mnie rzucać błyskawicami!
Trafiła mnie raz..tylko raz, ponieważ Fobos mnie ochronił!
dziwczyny zajeły sie Nerissą(tzn: trzymały jej rece).
Gdy odebrałyśmy jej pieczęć-uciekła.

KONIEC BITWY!!WYGRAŁYŚMY, A JA NAWET MAM 2 WYGRANE; BITWE ORAZ...CHŁOPAKA...
CDN...

4 komentarze:

  1. super!!!exstra!!!baaardzo mi sie podoba!!!






    ANKAA

    OdpowiedzUsuń
  2. SuPeR bLoOg PiSz DaLeJ pOsTy MaM nAdZiEjE żE jIn LiN sIę "NaWrUcI"

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki-także mam taką nadzieje;]

    OdpowiedzUsuń
  4. ExTrA bLoOg NiE mOgE sIę DoCzEkAć KoLeJnEj StRaŻnIcZkI ;P

    OdpowiedzUsuń

Dzięki za komcia;}
Daj link do swojego bloga-na pewno dam komentarz;)))